środa, 8 stycznia 2014

Wyimaginowane światy dziecka i jak na nie reaguje nasz organizm

No czas najwyższy się znowu reaktywować Droga Mamo :)

Chcę Cię trochę podpuścić ;) ... coby rozwinąć wątek o "świecie somatycznym" w którym dzieje się tak naprawdę najwięcej - a jesteś w tym świecie przecież ekspertem.

A podpuszczę ;) Cię przewrotnie. Bo rzecz będzie rozwinięciem postów o dysocjacji. Tam się przewijają watki o "idealnych rodzicach", którym to rodzicom strasznie trudno "dorównać" z poziomu rodzica realnego. 
Ci "idealni wyimaginowani rodzice" obudowani są najczęściej różnymi dysocjacyjnymi "wersjami" naszego drogiego Kosmity. 
I pytania w komentarzach ado mamów i tatów ;)  - "no dobra kochani ale co my mamy z tym zrobić ???"

sobota, 9 marca 2013

ZAGADKI DYSOCJACJI ...

Droga Mamo :)


Trochę Cię wspomogę w rozmyślaniach. A to z tego powodu, że oboje bardzo mocno tkwimy w nurcie biologicznym. Doświadczenie w BYCIU z Kosmitami nauczyło nas, że racje mają tacy ludzie jak Porges, Perry, Ogden, Wieland i wielu innych. Że najbardziej skuteczne jest to co Perry nazwał "modelem neurosekwencyjnym". 
Układ nerwowy działa hierarchicznie. 
Jeśli dziecko ma wskutek toksycznego dzieciństwa, nieprawidłowo ukształtowane struktury i funkcjonalność na poziomie AUN, pnia mózgu czy układu limbicznego to wszelka terapeutyczna czy wychowawcza "twórczość", pomijająca elementarne uregulowanie na tym niższym (wobec struktur korowych) a fundamentalnym poziomie, mija się z celem a bywa, że utrwala zaburzenia.  

czwartek, 7 marca 2013

John Bowlby a dysocjacja

Drogi Terapeuto :)

Tak mnie jakoś natchnąłeś tym Tołstojem... ;)

Czasami spotykam na swojej drodze różnych mądrych ludzi. To dobrze bo dzięki temu oszczędzam masę czasu na odkrywanie rzeczy już dawno odkrytych. Sama pewnie potrzebowałabym jeszcze paru lat życia aby dojść do tego co ma Bowlby wspólnego z dysocjacją. A tak dzięki Andre Jacomet wiem to już dzisiaj.

poniedziałek, 4 lutego 2013

LEW TOŁSTOJ A DYSOCJACJA



Droga mamo :)


Trawestując fragment "Anny Kareniny" Tołstoja:


"Wszystkie szczęśliwe dzieci są do siebie podobne, każde nieszczęśliwe jest nieszczęśliwe na swój własny sposób." 


Czy zauważyłaś, że tak specjaliści jak i opiekunowie dzieci adoptowanych i wszystkich tych, które przeżyły zbyt wiele, niekoniecznie chcą widzieć świat dziecka w taki właśnie sposób.

piątek, 30 listopada 2012

Przeniesienie - przeciwprzeniesienie czy manipulacja?

Drogi Terapeuto!

Konferencja już się skończyła warto więc chyba powrócić na bloga i dalej zająć się rozważaniami nad dostrojeniem i regulacją. ;)

Myślę, że trzeba pisać na ten temat i przyglądać mu się z różnych stron dla spokoju ducha wielu rodziców.